Najnowszy post

"Margo", czyli śmierć w nastoletnich rękach.



Autorka: Tarryn Fisher

Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik


          Sięgając po książkę Tarryn Fisher nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Kupiłam ją impulsywnie i w każdej wolnej chwili – bo trwała wtedy sesja – zagłębiałam się w jej zawiłą historię. Po jej zakończeniu miałam mętlik w głowie. Nie umiałam sobie odpowiedzieć na proste pytanie – czy jest dobra, czy zła? A co gorsza – nie wiedziałam czy to co przeczytałam mi się podobało. I powiem: i tak, i nie.
            Styl pisania Fisher jest poprawny. Tematyka powieści jest taka, że nie da się używać barwnych, patetycznych i rozbudowanych opisów. Jedyne co wprawiło mnie w lekki stan irytacji to skakanie – dość częste – z wątku na wątek, przez co czułam się lekko zdezorientowana i musiałam wracać do wcześniejszej strony, by upewnić się czy czegoś nie przeoczyłam. Pojawiał się temat 1, a potem nagle autorka skacze do tematu 2 i wspomina jeszcze o temacie 3, a potem znowu kontynuuje temat 1 – no, to można się lekko pogubić. Uważam też, że kilka kwestii w książce mogłoby zostać wytłumaczone dokładniej, ponieważ gdy dotarłam do końca powieści zastanawiałam się, czy zrozumiałam wszystko to, co autorka chciała przekazać.  
           Wydarzenia w tej książce są wstrząsające, jednak podczas czytania nie czułam strachu, przerażenia ani obrzydzenia. Po prostu nie czułam tych wydarzeń tak mocno. Może przez bezemocjonalny opis? A może przez to, że naczytałam się już Kingów, Larssonów i Cobenów – którym, nie okłamujmy się, Tarryn Fisher nie dorasta (jeszcze) do pięt. Jednak wierzę w tą młodą pisarkę i jej potencjał.
     O bohaterach też wypada wspomnieć. Z pewnością są to bohaterowie barwni i nietuzinkowi z którymi jednak nie udało mi się zżyć ani utożsamić. Problem polegał na tym, że pochodzimy z różnych światów.
            Co do najważniejszego w tej książce: wątku moralnego – muszę przyznać, że  z tym autorka poradziła sobie najlepiej. Czytelnik śledząc akcję wciąż zastanawia się czy to co robi Margo jest dobre czy złe i… co ja bym zrobiła na jej miejscu, gdybym znalazła się w podobnej sytuacji? Bardzo lubię książki, które zmuszają do refleksji, a „Margo” z pewnością taką książką jest i to od nas zależy czy dostanie rozgrzeszenie, czy ją potępimy. Psychologii w tej książce jest bardzo dużo, co akurat mi się podoba,  jednak „Margo” wydaje mi się książką pozbawioną duszy (dosłownie i w przenośni). Fisher dobrze ją prowadzi, jej styl jest w pewien sposób oryginalny, a cała akcja przemyślana, jednak czegoś na stronach „Margo” zabrakło. Jakiejś ukrytej mocy, która robi z książki (arcy)dzieło.  
        Podsumowując: Książka jak dla mnie średnia. Czytając „Margo” ani nie zbladłam z przerażenia, ani nie zalałam się łzami, ani nie oblał mnie zimny pot, ani świat nie zawirował mi przed oczami. 




O Barso Re

Barso Re
Recommended Posts × +

28 komentarze:

  1. Zgadzam się! Może to właśnie dlatego, że autorka opisywała wszystko tak bardzo wprost, nie było w tym prawie żadnych emocji... No i czytając recenzje tej książki wcześniej, spodziewałam się serio mroku, tragedii i prawdziwego przerażenia, a tu mimo że teoretycznie historia sama w sobie mocna, to było trochę takie "meh".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, opis był szczegółowy i drastyczny, ale zabrakło emocji. Jednak jak na książkę młodzieżową "Margo" wypada naprawdę dobrze.

      Usuń
  2. Ja po Margo miałam bardzo mieszane uczucia. Książka zostawiła mnie w stanie niesamowitego mętliku, z którym nie mogłam się uporać! Tyle sprzecznych emocji na raz to jak dla mnie za dużo! Ale właśnie dlatego uważam, że Margo to bardzo nietypowa i warta przeczytania pozycja ;)
    Pozdrawiam,
    www.favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Margo" nie jest zła, ale nie zrobi dużego wrażanie na osobach, które czytały mocniejsze, mroczniejsze i dramatyczniejsze książki.

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Hmmm.. w takim razie z niecierpliwością czekam na listę kilku pozycji, które są mocniejsze! Skoro Margo tak na mnie podziałała, to aż boję się pomyśleć jak zareaguję na bardziej dramatyczne książki ;)
      Zostaję u Ciebie na dłużej! Przepiękny szablon!

      Usuń
    3. Ja ze swojej strony mogę na początek polecić "Chemię śmierci" i "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet". Co prawda Larsson na początku trochę mnie nużył, jednak później nie mogłam się oderwać od jego książki. Lektura obowiązkowa!

      Usuń
  3. Ja jeszcze przed lekturą, ale mam na półce, więc niedługo się z nią zapoznam. Jestem ciekawa jak ja ją odbiorę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już przeczytasz "Margo" koniecznie daj znać, jak Ci się spodobała!

      Usuń
  4. Początkowe recenzje tej książki, które trafiały na książkową sferę były bardzo pozytywne, ale im więcej osób zaczęło ją czytać, tym więcej podzielonych opinii. Coraz mniejszą mam na nią ochotę. Zapowiadała się na intrygującą, ale mam wrażenie, że to nie coś przełomowego. Kiedyś sięgnę na pewno, z czystej ciekawości, ale na ten moment jestem na nie :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za bardzo nie wgłębiałam się w recenzje tej książki - przeczytałam może dwie, trzy. Książka nie jest zła, ale rozczaruje osoby, które spodziewają się po niej przeraźliwego i trzymającego w napięciu thirllera. Jednak muszę zaznaczyć, że w literaturze młodzieżowej "Margo" może okazać się niemałym fenomenem.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Ciekawią mnie te różnorodne opinie. Jedni są tą książką zachwyceni a drudzy, tak jak ty, nie do końca. Dlatego przewrotnie mam dużą ochotę sama sprawdzić xd

    Zostaję na dłużej i obserwuję!!

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać po przeczytaniu jaka jest Twoja opinia na temat powieści Tarryn Fisher.

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Mi ta powieść ogromnie przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobrze! Mi się ją dobrze czytało, lecz czegoś - jak dla mnie - zabrakło!

      Usuń
  7. Obił mi się o uszy ten tytuł. Nie zniosę jednak kolejnej chaotycznie napisanej książki. Ale nie mówię jej "nie" :)
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nastrój najważniejszy jest doczytania! Nie można się zmuszać!

      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Jestem strasznie ciekawa, jak mi przypadnie do gustu :D Już przed premierą miałam ją na oku, a później każda czytana recenzja tylko pogłębiła chęć kupienia jej i dowiedzenia się, co kryje za sobą Margo. Ostatnio moja mama zamówiła ją dla siebie, więc akurat będę miała okazję się przekonać :)

    Obsession With Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie żałuję, że ją kupiłam, ale szału nie było, niestety. :(

      Usuń
  9. Tyle już się naczytałam o tej książce, ale samych pozytywów. Skoro jednak jest średnia, to już sama nie wiem, czy mam na nią ochotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem krótko: jako powieść młodzieżowa - tak, jako thriller - nie.

      Usuń
  10. Czy wątek psychologiczny w tej powieści jest dobrze odegrany czy wydaje się nie do końca przemyślany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wątek psychologiczny był dobrze przemyślany i zaprezentowany.

      Usuń
  11. Różne opinie czytałam na jej temat, choć większość jednak pozytywnych. Nie wiem jeszcze, czy przeczytam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej wyrobić sobie własną opinię.

      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  12. Lubię ksiązki wychodzące spod pióra tej autorki. Myśle, że wkrótce sięgnę i po tą lekturę.
    Pozdrawiam,
    www.zaczytanawiedzma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była moje pierwsze spotkanie z Fisher i wydaję mi się, że nie ostatnie.

      Usuń
  13. Brak dreszczyku emocji to chyba nie kwestia oczytania się w tego typu tematyce, a po prostu braku odpowiednich bodźców w książce. Ja w sumie trzymam się z daleka od horrorów i thrillerów (po prostu nie mam na nie ochoty), to była moja jedna z pierwszych książek o tej tematyce, a szczególnych emocji na mnie nie wywarła. Mimo wszystko, "Margo" naprawdę mnie wciągnęła i będę miło wspominać tę powieść. Mimo okrucieństwa, które autorka w niej przedstawiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście brak odpowiednich bodźców w książce też jest powodem braku dreszczyku w powieści, ale oczytanie się w drastycznych i brutalnych opisach powoduje przyzwyczajenie do takich scen, co skutkuje przyzwyczajeniem i nie odczuwaniem tych wszystkich wydarzeń tak mocno.

      Usuń

Kłamałabym mówiąc, że nie interesują mnie komentarze. Umiem zmierzyć się z konstruktywną krytyką, ale przyjmę także miłe słowa. Wasze komentarze to wynagrodzenie mojego wysiłku, także jeżeli chcesz się odezwać – pisz!